Tego dnia było gorąco jak cholera, więc butik Natalii Kopiszki przy Oleandrów 4 okazał się strzałem w dziesiątkę - i nie chodziło tylko o klimatyzację. Wnętrze robi robotę od progu: rzemiosło, minimalizm, zero przypadku. Dokładnie to, co widać w biżuterii Natalii.
Na jej zaproszenie zrobiłam event personalizacji biżuterii - grawer na żywo na wybranych modelach. Gościnie personalizowały prezenty inicjałami, imionami, datami, krótkimi dedykacjami, czasem własnymi ilustracjami.
Najczęściej wybierane były sekretniki z wygrawerowanym imieniem. Moje serce skradły za to sygnety.
Do tego dedykacje pisane ręcznie, kaligrafią nowoczesną - ciepłe słowa, personalizowane życzenia, każda kartka inna.
Bo grawer na żywo plus kaligrafia nowoczesna to nie dodatek do eventu, tylko sposób, żeby ludzie zapamiętali markę na dłużej niż do następnego posta.
Dawaj śmiało, ogarniemy to razem.